sobota, 27 sierpnia 2011

58

Najlepszy wieczór.
Tego mi było trzeba.

czwartek, 18 sierpnia 2011

57

Wpis nr 57.
Dziś uświadomiłam sobie, że nie mogłabym uciec. Z Panem Tyranem lub bez Pana Tyrana. W cale w ogóle i już.
Nie zostawiłabym tu wszystkiego nie mówiąc nic nikomu.
A Wy ucieklibyście przed światem ?
Chociaż wizja weekendowej ucieczki do las vegas wzięcie ślubu na lotnisku( bo czasu niewiele jak na 2 dni) i powrót tutaj jako dalej panna (no wiecie what was in vegas stays in vegas) byłoby ciekawym pomysłem na spędzenie 2 dni. ;D
ideale wierczoropopołudnia sprawiają że zakochuję się bardziej i bardziej. Bo nigdy za bardzo.; D

Good night Las Vegas..

piątek, 12 sierpnia 2011

56

Niechęć, niechęć niechęć, chęć nie.

Czasem mam dość. W akcie protestu omijam niechęć.
Chciałabym otworzyć sobie głowę i wyjąć z niej wszystko co związane jest z sytuacjami przynoszącymi jedynie nieprzyjemny ból. Wyciąć kilka nieprzyjemnych sytuacji z życia i wcale się nie przejmować. Po prostu zapomnieć.
Siedzi mi to w głowie jak marmolada w pączku. Taka niedobra, fuj.
Stresu dużo ostatnio w powietrzu. I miłości.; )

Dziękuje, idę sprawdzić jaka piosenka wpadnie mi dziś do głowy pod prysznicem.

wtorek, 9 sierpnia 2011

55

Witam,
Słowem na ten odcinek jest smutek. Strasznie oklepane ostatnio, powinno stać się już niemodne. Nie będę robić tego bo mi smutno, nie będę się uśmiechać bo mi smutno i tak dalej i tak dalej.
Każdy człowiek przeżywa smutek na swój sposób. Niektórzy płaczą, inni wpadają w depresje, a jeszcze inni nie pokazują tego i cierpią w środku. I fakt, są takie chwile, że chce się powiedzieć mam dość i nie poradzę sobie inaczej niż zakopać się w kołdrze i przeżywać.
Ale z drugiej strony, my mamy dopiero 18 lat (tak tak wiemm... ) mamy całe życie przed sobą, nie musimy martwić się rachunkami, tym czy mamy co jeść, co pić, czy mamy proszek do prania i czy w tym miesiącu trzeba zaszczepić psa czy w następnym. Nie mamy dzieci, o które mielibyśmy się martwić.
Tak na prawdę mocno zastanówmy się dlaczego mamy depresje, jesteśmy smutni czy przygnębieni. Bo fakt, nawet w naszym wieku zdarzają się sytuacje, z którymi nie potrafimy sobie emocjonalnie poradzić, ale rozejrzyjmy się dookoła i zastanówmy się czy my mamy powód do tego żeby popadać w depresje ?
I wiem, że moje gadanie może wydawać się beztroskie i niedojrzałe jak na moje 18 lat, ale ja też nie jestem wiecznie taka wesoła i też zmagam się ze smutkami, mniej lub bardziej, tymi świeżymi i tymi starszymi.

Dziękuję, dobranoc.

Ach Zychu. Trzymaj się mocno w tym Twoim UK i módl się żeby Cię nie pomylili z jakimś arabem.; DDD

sobota, 6 sierpnia 2011

54

Dzień dobry, witam, cześć, hello.
Ludzie znani są ze swoich uczuć. Nienawiść, smutek, niechęć, obrzydzenie, radość, a w końcu tak popularna miłość.
Nienawidzę iść sobie do sklepu po jakże znany alkohol zwany piwem, wychodząc z domu do jakże blisko położonego lidla, nie zabierając ze sobą całego ekwipunku jakim jest torebka, w której jest portfel, w którym są znane wszystkim małe plastiki zwane dokumentami, bo po co to zabierać nieprawdaż ? Wracając do meritum okazuje się, że nigdy nie wiesz kto i kiedy będzie Cię chciał zapytać o dokument tożsamości nie sprzedając Ci napoju, po jaki człowieku dorosły (można by rzec) poszedłeś do tego sklepu. Także wróciłam sobie do domu wczoraj z piwem zakupionym w zwykłym sklepie pod blokiem (przepłaciłam ale cóż, taka jest kara za to, że nie bierze się dokumentów ze sobą wszędzie). Niech was szlag !
I jeszcze kilka rzeczy jest, których nienawidzę na przykład ludzi, którzy przesadzają. Ze wszystkim, pod każdym względem.

W dzisiejszym odcinku to już wszystko. Zapraszam na kolejne odcinki, w których opiszę kolejne uczucia przedstawione na początku.
Dziękuję, idę się wyciszyć.

ps. Według Vouge'a jestem xl (poprawka XXL)!podobno.