Brak słów.
Tyle o tym roku.
Dziękuje, dobranoc.
Kocham Krzysia, tego co mnie za głupią uważa !
czwartek, 30 grudnia 2010
wtorek, 28 grudnia 2010
32
Jakbyście mieli opisać swoje życie w trzech zdjęciach. Jakie byłyby to zdjęcia ?
Tekila smaczna ale nie dla mnie. Ja pozostanę przy moich winach czerwonych półsłodkich.
I najwyraźniej facet też może złapać dziewczynę na dziecko. Także gratuluję.
Dziękuję dobranoc.
A ja Cię kocham tak, że piszę to na moim blogu !
Tekila smaczna ale nie dla mnie. Ja pozostanę przy moich winach czerwonych półsłodkich.
I najwyraźniej facet też może złapać dziewczynę na dziecko. Także gratuluję.
Dziękuję dobranoc.
A ja Cię kocham tak, że piszę to na moim blogu !
niedziela, 26 grudnia 2010
sobota, 25 grudnia 2010
30
Człowiek dopiero jak coś straci, potrafi to docenić.
Cieszę się, że wykorzystałam swoją szansę i nie muszę wypowiadać teraz tych słów.
Ja doceniłam nim straciłam.
Wesołych świąt. Bo one na prawdę nie gryzą.
O czym się przekonałam i przekonuje.; )
Cieszę się, że wykorzystałam swoją szansę i nie muszę wypowiadać teraz tych słów.
Ja doceniłam nim straciłam.
Wesołych świąt. Bo one na prawdę nie gryzą.
O czym się przekonałam i przekonuje.; )
sobota, 18 grudnia 2010
29
Szczęście przeogromne człowieka ogarnia, jak widzi, jak dwudziesto (niedługo) jednoletni mężczyzna wierci się z tymi swoimi wielkimi lśniącymi ciemnymi oczyskami oczekując na Wietnam lub jak dziś na myszkę, która powinna być prezentem urodzinowym ale przestała dziś około godziny dwunastej.
Także świąteczna gwiazdka zawitała do nas wcześniej, więc Krzyś rozpierdala Wietnam a ja świece po oczach moim nowym pierścionkiem.
Nie mam głowy do sensownych wypowiedzi gdyż przed oczami dalej mam mojego kochanego Krzysia i jego wielkie czarne oczy.
dobranoc.; )
Także świąteczna gwiazdka zawitała do nas wcześniej, więc Krzyś rozpierdala Wietnam a ja świece po oczach moim nowym pierścionkiem.
Nie mam głowy do sensownych wypowiedzi gdyż przed oczami dalej mam mojego kochanego Krzysia i jego wielkie czarne oczy.
dobranoc.; )
poniedziałek, 13 grudnia 2010
28
Świadomość, że nie tylko w mojej głowie toczy się wojna, a raczej huragan Katrina jest nie tyle pocieszająca co uspokajająca.
Bo jak mi się chce narzekać to męczę Krzysia, jak widzę że Krzyś ma już dość, męczę małą rudą, która też ma swoje ale i też ma swoje, że tak powiem 'czy'.
Szybkie wojny między pracownikiem a szefem są wyczerpujące. Tym bardziej, że jestem tylko pracownikiem, który się przygląda i modli by nie włączono go do kłótni.
Czasem chciałoby się coś zrobić cokolwiek by było lepiej. Ale czasem nie ma się po prostu siły.
Mam jedno zasadnicze pytanie. Co zrobić by ktoś inny nie był zmęczony ?
Ma ktoś jakiś eliksir ? Bo Krzysiowy zmęczeniowy smutek jest bardzo smutnym smutkiem.
Mam plan ! Rzućmy wszystko i chodźmy się całować !
Dobranoc.
środa, 8 grudnia 2010
27
Chciałabym coś napisać.
Ale tyle się na stukałam (blog mi kazał) bez sensu w pracy ze moje nowo pomalowane palce odmawiają jakichkolwiek zeznań.
I czasem jest tak, że ludzie pisząc o tym czego nie lubią nakręcają tylko innych. ; D
I ja też nie lubię poduszki do góry guzikami.
I nie lubię smutnych snów, w których ie tyle ja jestem smutna co ludzie, których nawet na oczy nie widziałam.
A i nienawidzę wypisywać kartek.
A co kocham to już dziś wymieniałam.
A jeżeli trzeba będzie to uwiecznię na piśmie. Z własnoręcznym podpisem. ; )
Chce do Hiszpanii, a z drugiej strony co raz bardziej mi się odechciewa.
Śmichy chichy takie.
dobranoc.
ps. Blog mnie oszukał na numerki !
Ale tyle się na stukałam (blog mi kazał) bez sensu w pracy ze moje nowo pomalowane palce odmawiają jakichkolwiek zeznań.
I czasem jest tak, że ludzie pisząc o tym czego nie lubią nakręcają tylko innych. ; D
I ja też nie lubię poduszki do góry guzikami.
I nie lubię smutnych snów, w których ie tyle ja jestem smutna co ludzie, których nawet na oczy nie widziałam.
A i nienawidzę wypisywać kartek.
A co kocham to już dziś wymieniałam.
A jeżeli trzeba będzie to uwiecznię na piśmie. Z własnoręcznym podpisem. ; )
Chce do Hiszpanii, a z drugiej strony co raz bardziej mi się odechciewa.
Śmichy chichy takie.
dobranoc.
ps. Blog mnie oszukał na numerki !
środa, 1 grudnia 2010
26
byłam głupia sądząc kilka lat wcześniej, że nie może być gorszych świąt.
Jakże życie jest miłe i pokazało mi, że nie tylko święta mogą być koszmarem, ale sama myśl o nich.
każdy ma swoje tajemnice.
I w zależności kto kim jest i jak chce żyć tajemnice ma małe bądź duże tajemnice.
ja wybieram małe. A Ty ?
robiąc dobre uczynki już nie czuje się z tym dobrze.
Czuje niepokój. w sumie to czuje pustkę.
I oczywiście miłość.
dobranoc.
mam nadzieje, że jutro w drodze do pracy zasypie mnie zaspa, gdzie zasnę i obudzę się dopiero po wszystkim.
Ja pierdole ale użalanie.
Jakże życie jest miłe i pokazało mi, że nie tylko święta mogą być koszmarem, ale sama myśl o nich.
każdy ma swoje tajemnice.
I w zależności kto kim jest i jak chce żyć tajemnice ma małe bądź duże tajemnice.
ja wybieram małe. A Ty ?
robiąc dobre uczynki już nie czuje się z tym dobrze.
Czuje niepokój. w sumie to czuje pustkę.
I oczywiście miłość.
dobranoc.
mam nadzieje, że jutro w drodze do pracy zasypie mnie zaspa, gdzie zasnę i obudzę się dopiero po wszystkim.
Ja pierdole ale użalanie.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)