Szczęście przeogromne człowieka ogarnia, jak widzi, jak dwudziesto (niedługo) jednoletni mężczyzna wierci się z tymi swoimi wielkimi lśniącymi ciemnymi oczyskami oczekując na Wietnam lub jak dziś na myszkę, która powinna być prezentem urodzinowym ale przestała dziś około godziny dwunastej.
Także świąteczna gwiazdka zawitała do nas wcześniej, więc Krzyś rozpierdala Wietnam a ja świece po oczach moim nowym pierścionkiem.
Nie mam głowy do sensownych wypowiedzi gdyż przed oczami dalej mam mojego kochanego Krzysia i jego wielkie czarne oczy.
dobranoc.; )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz