nigdy nie mamy do końca pewności, że niekiedy rzeczy dla nas nieważne mogą zaboleć najbliższych. I tak pewna dziewczyna, która jest zapatrzona w mężczyznę jak w obrazek nagle potyka się i boleśnie uderza głową w rzeczywistość.Męczy ją niewiedza, strach oraz ostatecznie coś co nie daje spokoju, tylko siedzi w środku jej duszy i dźga patyczkiem jak grubaska jakiegoś. W końcu zbiera się w sobie i staje przed problemem twarzą w twarz i już ma mówić mężczyźnie o co chodzi, gdy nagle strach przejmuje stery i całą rozmowę szlag trafia.Najgorsze jest to, że mężczyzna nie domyśla się (jak chyba z resztą każdy mężczyzna), że to co on uważa za całkiem normalne wyrywa serce z piersi i zaczyna się drażnić jak małe dzieci z jaszczurkami czy innymi zwierzątkami do drażnienia. Rzecz w tym, że gdy dziewczyna za namową swojego partnera w końcu wypowiada te słowa cała sytuacja wydaje jej się idiotyczna.Rozmawiaaaają, rozmawiaaaają, rozmawiaaaają. I tak po trzeciej rozmowie dziewczyna i chłopak wreszcie wyjaśniają sobie wszystko i dziewczyna wreszcie zaznaje spokoju ducha.
Znalazłam przepis na miłość !
6 ziemniaków startych na tarce
1 jajko
4 łyżki mąki
sól
pieprz
magiczna przyprawa, która jest ostra na sam widok.; D
szczypta miłości.(nie za dużo bo wyjdzie za mdłe)
Zmieszać wszystko z miłością i usmażyć. Trochę roboty, ale gdy spojrzeć na efekty to widać, że było warto !
branoc pchły na noc.; )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz