Mój tata powiedział, że najlepsze jest licznie owiec.
Na mnie to nie działa. Ja po prostu nie potrafię się nie popłakać.
I podziwiam tych, którzy potrafią się powstrzymać. Choć i tak nie wierze, że nie płaczą.
Każdy ma prawo nie wytrzymywać nerwowo i każdemu zdarzy się popłakać.
Przecież to żaden wstyd. Nieprawdaż ?
I tą notką żegnam się z wami. Może na dłużej, może na krócej.
Dobranoc.
Łzy oczyszczają, więc płacz, niech mniej Cię gryzie od środka. ;*
OdpowiedzUsuń