w taki dzień jak dziś chciało by się krzyknąć spaaaać, zaszyć się w kołdrze i nie wychodzić nigdzie.
No ale jak widać nawet spanie do 11 wydaje się wielkim przestępstwem, za które należy dostać opierdziel od własnej rodzicielki. No nic. Pogoda w sam raz na piosenkę cry me a river mega depresje połączoną z zespołem napięcia przedmiesiączkowego oraz z przeszywającym ciało zimnem. No ale należy wyjść z domu bo jeszcze rodzicielce się coś nie spodoba. No cóż. I tak jest kochana. ; )
ps. jestem okrutnie zakochana i jeszcze bardziej szczęśliwa. Po prostu czasem nie potrafię tego godnie pokazać.
http://www.youtube.com/watch?v=AWpsOqh8q0M&feature=related
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz